Co fotografować na każdym etapie lotu
Cztery minuty, czterdzieści sekund i zwrot do domu
Trzy minuty niczego, czterdzieści sekund, które się liczą, a potem szeroki kadr.
Wznoszenie. Jeszcze nic. Odłóż telefon, ustaw wygodnie zestaw słuchawkowy i znajdź, gdzie odbijają się szyby, bo podczas dwudziestominutowego lotu helikopterem nad Los Angeles masz około trzech minut do pierwszego punktu orientacyjnego.
Przelot nad Sign. Czterdzieści sekund. Tryb seryjny, szeroki kąt, obiektyw przy szybie. Fotografuj cały przelot, zamiast czekać na najlepszy kąt — nie zobaczysz, że nadchodzi najlepszy kąt.
Griffith i Strip. Kopuły obserwatorium, a potem długa przekątna Sunset Boulevard. Dobre wideo, bo maszyna skręca, a kadr przesuwa się nad miastem.
Zwrot do domu. Najszerszy widok na basen, jaki dostaniesz podczas lotu helikopterem nad Los Angeles, z górami w tle i oceanem po drugiej stronie. Jeden kadr, szeroko, i koniec.